Menu

W dziupli własnej kreatywności

Czyli co Sowa chowa pod swymi skrzydłami

Wiosenne Nigdzie

sowabazgrolka

W tą piękną, słoneczną chodź jeszcze trochę zimną niedzielę wybrałam się ze znajomą Nigdzie. Metodą " O! Zobaczymy co się stanie jak zakręcę tutaj!" znalazłyśmy się w niezwykle urokliwym miejscu na Czechach. Nie było to aż tak daleko od miejsca mojej dziupli... Spotkałyśmy się tam ze strumykiem i paroma źródełkami. 

120170319_130718

Widząc obok strumyka kuszącą ścieżkę bez wahania podążyłyśmy sprawdzić dokąd nas zaprowadzi, co niejednokrotnie wymagało poruszania się po ogromnych kamieniach w strumyku. Czasami napotykałyśmy naturalne " oczka wodne" :)

120170319_133037

Z każdej strony widać było nadchodzącą wiosnę... Jest to jeden z moich ulubionych momentów w przeciągu roku. Kiedy budzi się natura, ja też czuje się, jakbym się wybudziła. 

120170319_132459

Co prawda z powodu złych warunków ubraniowych nie mogłyśmy podążać dalej, ale odwiedziłyśmy rzekę po drugiej stronie drogi, do którego wpadał strumyk. Zdjęcia niestety nie oddają zapachu świeżości tego miejsca...120170319_134927

Przy okazji udało mi się zdobyć śliczny kamyk, co wymagało poświęcenia w postaci zanurzenia ręki aż nad łokieć w lodowatej wodzie :D Opłacało się... Na pewno będę częściej odwiedzać to miejsce :)

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© W dziupli własnej kreatywności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci